a
Strona głównaLifestyleDziwne zachowanie w samochodzie – co jest zabronione?

Dziwne zachowanie w samochodzie – co jest zabronione?

Nikogo nie dziwi ruch drogowy, który w większości krajów jest czymś zwyczajnym. Nawet jak jest zwiększony, to raczej nie zastanawiamy się, z czego wynika, bo korki to domena wielkich miast. Oczywiście, wyposażeni w nowoczesne aplikacje możemy sprawdzić, gdzie lepiej nie wjeżdżać, bo staniemy tam na długie godziny, ale czasem nawet nowa technologia nie pomaga. Wiele osób używa samochodu codziennie, traktując go jak swój dom, a przez to zachowują się w nim niewłaściwie. Co przez to rozumiemy? Jakie zachowania są niewskazane i mogą grozić mandatem?

Co na to przepisy?

Jak wiele dziedzin, takie sytuacje również regulują przepisy – w tym przypadku artykuł 60 ustawy “Prawo o ruchu drogowym”. Jest on jednak dość ogólny, bo zawarto w nim informacje, że zabronione jest używanie samochodu w sposób zagrażający osobie znajdującej się w pojeździe lub poza nim. Jak zauważa wiele osób, tak ogólny zapis sprawia, że każdy policjant, który ma gorszy dzień może nas zatrzymać i stwierdzić, że złamaliśmy prawo. Wiadomo, nie mówimy tu o wielkich wykroczeniach, jak jazda po pijanemu, za co grozi wiele nieprzyjemności (przeczytamy o nich pod adresem https://kioskpolis.pl/jazda-po-alkoholu-jaka-kare-otrzymasz/), ale o pewne – z pozoru drobnostki – które mogą jednak doprowadzić do tragedii. O czym mowa?

 

Smartfon nie, a książka tak?

Praktycznie każdy posiada dziś telefon komórkowy, a tak już się do tego sprzętu przyzwyczailiśmy, że ciężko nam bez niego żyć. Używamy go więc też w czasie jazdy, co grozi dwustuzłotowym mandatem i pięcioma punktami karnymi. Co ciekawe, chociaż ze smartfona nie można korzystać, to już z nawigacji czy radia CB jak najbardziej. Brzmi to paradoksalnie, ale tak to właśnie wygląda. W tym samym sensie nic nie stoi na przeszkodzie, by podczas prowadzenia samochodu czytać gazetę lub książkę, bo tak zapis nie widnieje w ustawie. Prawdopodobnie więc przepisy zostaną w przyszłości zmodyfikowane, bo są bardzo nieprecyzyjne.

Jesteśmy głodni. Czy możemy coś przekąsić?

Jedzenie i picie w samochodzie wydaje się czymś normalnym. Przecież trzeba coś spożywać, a na każdym kroku są stacje, na których można zakupić przekąski i napoje. Jak się okazuje, tak właśnie jest, ale kierowcy zawodowi przewożący osoby muszą mieć się na baczności. Dla nich przepisy są jasne: kierujący, który przewozi osobę (bądź osoby) nie może ani jeść, ani palić tytoniu. Nie musimy się więc martwić, że gdy tylko zgłodnieje narazi swoich pasażerów na ryzyko.

A jak to jest z seksem?

To może się niektórym wydać niedorzeczne, ale zdarzają się sytuacje, gdy pary decydują się na seks w samochodzie. Jeśli też mamy taki pomysł, pamiętajmy, że żadne przepisy nie regulują tej kwestii. Trzeba się tu odwołać do Kodeksu wykroczeń, w którym znajdziemy zapis o nieobyczajnym wybryku (art.140), za który grozi kara aresztu, ograniczenia wolności, grzywny w kwocie 1500 zł lub karze nagany. Pod ten paragraf można zaliczyć to intymne zbliżenie, zwłaszcza gdy istnieje ryzyko, że inni to zobaczą. Tutaj też napotykamy na paradoks, bo choć samochód nie jest miejscem publicznym, to droga, na której się znajduje, może już takim być.

Widzimy więc, że w większości sytuacji nie trzeba żadnych paragrafów, bo liczy się zdrowy rozsądek.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz